Powrót z pompą

Powrót z pompą

Witajcie, bardzo długo mnie tutaj nie było, ale nie próżnowalam. Regularnie na moim instagramie pojawiały się moje przygody, nowe zakupy i testy. Zmieniłam trochę kolor włosów, w przyszłym roku zostanę żoną i magistrem dietetyki (mam nadzieję :p), a także rozpoczęłam długo przekładany kurs na prawo jazdy :P

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serum do rzęs Inveo oraz płynu INVEO na bazie wody micelarnej do oczyszczania powiek, który otrzymałam w ramach testów na Facebooku.


O odżywkach do rzęs dużo słyszałam, chciałam zakupić nawet jeden produkt, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze i nie do końca wierzyłam w działanie takich preparatów. Myślałam nawet nad przedłużaniem swoich rzęs, ponieważ swoje posiadam (posiadałam xd) bardzo rzadkie i króciutkie. Zawsze zazdrościłam swojemu narzeczonemu, gdyż jego natura obdarzyła pięknymi i długimi rzęsami :)
Kiedy dostałam się do testów byłam bardzo zadowolona ale i sceptycznie nastawiona na jakikolwiek efekt. Same testy polegały na codziennej aplikacji obu produktów i cotygodniowych raportach na temat działania. Po 8 tygodniach miałyśmy odesłać uzupełniona tabelkę z opiniami i podsumowanie.

8 tygodni minęło :), ale zanim opowiem o efektach przybliżę Wam działanie obu produktów, które znajdowały się     w paczuszce.

Płyn INVEO na bazie wody micelarnej do oczyszczania powiek


 


Specjalnie stworzony do perfekcyjnego oczyszczania skóry powiek przed aplikacją Naturalnego Serum Inveo oraz  Serum Inveo z Bimatoprostem.
Lotion przeznaczony do oczyszczania okolic oka, do każdego typu cery, także wrażliwej. Na bazie bardzo  łagodnych środków myjących, efektywnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia  jednocześnie chroniąc naturalny płaszcz hydrolipidowy skóry. Ponadto dzięki dodatkowi d-panthenolu i gliceryny  wykazuje działanie łagodzące i silnie nawilżające .
Nie podrażnia delikatnych okolic oczu. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze.
Wygładza i zmiękcza skórę wokół oczu.
Doskonale przygotowuje powieki do aplikacji preparatów stymulujących wzrost rzęs.
Opakowanie: 50ml

Preparat używałam 8 tygodni i po takim czasie zostało mi niecałe pół buteleczki, co oznacza, że jest baaardzo wydajny, mimo małej pojemności ;)


Naturalne serum do rzęs




Naturalne serum  odbudowujące do rzęs oparte na ekstraktach roślinnych i peptydach miedziowych.
Bogata kompozycja naturalnych ekstraktów roślinnych – m.in. z kiełków  soi, pszenicy,
ekstraktu  z żeńszenia, gotu koli,  bajkaliny oraz  kompleksu peptydowego z miedzią
wzmacnia strukturę rzęs i uelastycznia je zapobiegając uszkodzeniom. Stymuluje ich regenerację oraz wzrost.
Serum polecane jest do  pielęgnacji  kruchych, wypadających, przerzedzonych i osłabionych rzęs ale również  do utrzymywania  ich w doskonałej kondycji.
Biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: 
GHK-Cu – kompleks peptydów miedziowych przyspieszających transport substancji czynnych, zwiększający produktywność mieszków włosowych.
Miedź – podobno już Kleopatra używała jej do upiększania a bogate w miedz malachitowe proszki stosowane były jako wspomagacze gojenia. 
Obecnie w kosmetyce stosowana głównie w formie  peptydów miedzi, czyli protein zawierających jony miedzi. Od kilkudziesięciu lat bada je dr. Loren Pickart, który też jest  twórca miedzy innymi opatentowanego kompleksu z trójpeptydami miedzi GHK-Cu (glycyl-l-histidyl-l-lysine : copper). Peptyd ten występuje naturalnie w tkankach w ludzkim ciele. Miedź jest niezbędna do syntezy kolagenu, bierze udział w procesach gojenia, syntezie melaniny, odpowiada za spójność‚ tkanek. Wg.  badań Pickarta  stosowanie peptydów miedzi powoduje m.in.:
-  przyspieszenie  wzrostu  włosów oraz  zwiększenie ich grubości 
- wygładzenie zmarszczek, zwiększenie jędrności skóry 
- zwiększenie produkcji kolagenu i elastyny
Baicapil - Synergiczne połączenie działania kiełków soi, pszenicy oraz baikaliny zapobiega wypadaniu, stymuluje wzrost i poprawia kondycję rzęs. Baikalina otrzymywana z tarczycy bajkalskiej pobudza uśpione komórki macierzyste mieszka włosowego, przyspieszając inicjację fazy anagenowej wzrostu włosa, oraz chroni przed starzeniem komórek i aktywnością wolnych rodników. Kiełki soi i pszenicy stymulują metabolizm komórek mieszka i zwiększają produkcję ATP w mitochondriach.
Kerastim - kompleks kwasu bursztynowego i L cystyny - aminokwasu bogatego w siarkę, stymulującego syntezę ATP (adenozyno-5’-trifosforan) w keratynocytach co korzystnie wpływa na stan włosów oraz aktywizuje przemianę materii.
Dodatkowe ekstakty roślinne:
-Ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej (Centella Asiatica , gotu kola) – działa antyseptycznie, przeciwzapalnie i pojędrniająco
-Ekstrakt z nagietka lekarskiego (Calendula Officinalis) - działa łagodząco, zmiękczająco, nawilżająco.
-Ekstrakt z żeńszenia (Panax Ginseng) – działa wzmacniająco na włosy - poprawia ukrwienie skóry i wzmacnia macierz włosa
Opakowanie: 3,5 ml

Produkt znajduje się w małej buteleczce myląco podobnej do eyelinera, wygląda dokładnie tak samo, pędzelek również ma cieniutki, ale różni się zawartością.
W całym okresie użytkowania z buteleczką nie stało się nic - napisy się nie zmazały, nic się nie ukruszyło, złamało czy wylało. 
Jedynym maluśkim minusikiem jest to, że nie możemy zobaczyć ile go jeszcze zostało. 


...jeśli chodzi o działanie :)
Podczas pierwszych tygodni nie widziałam znaczących różnic. Serum spisywało się bardzo dobrze, nie pojawiły się żadne skutki uboczne w postaci pieczenia, swędzenia, zaczerwienienia. 
W przypadku płynu nie było już tak kolorowo. Produkt powodował zaczerwienienie wokół oczu, gdy dostał się do oka powodował szczypanie i swędzenie. Całe szczęście, że powyższe efekty przechodziły po około minucie :)

W połowie testów, czyli mniej więcej po miesiącu zauważyłam pierwsze efekty. Było to pojawienie się nowych rzęs i moje ociupinki nieco się zagęściły. 
Z tygodnia na tydzień było coraz lepiej - w 5 tygodniu zauważyłam,ze coś zaczęło się wydłużać i zmiany były zauważalne gołym okiem. 
Gdy tylko robiłam sobie poglądowe zdjęcia efekty były jeszcze lepsze i niesamowite.



Po całej kuracji z ogromną radością mogę stwierdzić, że produkt działa! Moje rzęsy się wydłużyły, zyskały na gęstości, poprawił się ich wygląd, nawet mniej wypadają :)

Tuszując je dodatkowo moim ulubionym tuszem z Lovely o którym pisałam tutaj efekt jest bombowy! 





Cała kuracja nauczyła mnie też systematyczności. Zarówno serum jak i płyn stosowałam sumiennie, codziennie wieczorem aplikując na swoje rzęski.
 
Oczywiście to nie koniec moich testów, z pewnością będę je kontynuować, aż do końca opakowań :)

Dziewuszki! Stosowałyście kiedyś taką kurację? Jakie były efekty? ;)

Nowość od Monte

Nowość od Monte

Witajcie! :)
Jakiś czas temu dostałam się do nowej kampanii TRND Monte z dodatkami. Na czym polegała kampania i jaki smak najbardziej przypadł mi do gustu? O tym w dalszej części posta. Zapraszam :)


Wzloty i upadki

Wzloty i upadki

Witajcie! :)
Od października kontynuuję studia i także mnie dopadła sesja. Na szczęście mimo ogromnego stresu udało mi się dostać przepustkę do następnego semestru, dlatego postanowiłam wrócić do Was i napisać posta.
Pamiętacie mnie jeszcze? Jeśli tak to zobaczcie o czym dzisiaj dla Was napisałam :)

Pumice SPA

Pumice SPA


Witajcie ;)
Co prawda właśnie oglądam mecz piłki ręcznej, ale nie skupiam się na niej dlatego, że to dopiero początek a najważniejsze emocje są dopiero pod koniec każdego meczu :D
Dlatego, żeby umilić sobie trochę czas postanowiłam napisać podsumowującą notkę odnośnie współpracy z firmą Pumice ;)

Kosmetykowy Danio

Kosmetykowy Danio

Witajcie ;)
Niektóre kosmetyki z Balei są już dawno trafiły puste do kosza, inne stoją mi na półce a kilku jeszcze nie otworzyłam :D. O całości zakupowego szału pisałam TUTAJ, recenzja żelu peelingującego obsmarowana to dziś pora na kolejny kosmetyk. Tym razem taki, który towarzyszy mi przy kąpieli już od jakiegoś czasu ;) Chodźcie zobaczyć co recenzuję tym razem :) !

Vita Liberata!

Vita Liberata!

Hej! ;)
Witajcie w Nowym Roku! ;) Jedno z moich noworocznych postanowień to pisanie większej ilości postów, dlatego nie przeciągając rozpoczynam 2016 rok hitem wśród blogerek, czyli samoopalaczem Vita Liberata.
 Dlaczego wszystkie blogerki go uwielbiają i czym tak na prawdę zasłynął ten kosmetyk? Zapraszam do dalszej części posta ;)

Copyright © 2014 recenzje / testy / zabawa / kuchnia , Blogger