Przepis

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i przepraszam, że trochę się nie odzywałam :). Chodziłam na praktyki, a jak z nich wracałam to miałam ochotę tylko wylegać się w łóżku nic nie robiąc :P

Ale dosyć tej laby! W końcu nadchodzą święta. U mnie idą pełną parą, w dodatku mój tato obchodzi imieniny i przychodzą goście, więc dodatkowo muszę się zmobilizować i szybciej ogarniać mieszkanie i wypieki :)
Na szczęście nie muszę latać za prezentami, ponieważ u mnie w rodzinie nie ma tradycji obdarowywania się upominkami. Zawsze ktoś tylko sypnie jakiś grosik :). Prezenty robię z mamą dla taty i ja sama dla mojego narzeczonego :)

Szykując się na przyjęcie gości postanowiłam upiec ciasto marchewkowe, które pokochałam od pierwszego zjedzenia :) Przepis jest banalnie prosty, wykonanie szybkie a samo ciasto... jeszcze pyszniejsze ! :)

Dlatego z dzisiejszym postem niosę Wam wykonanie tego cudeńka! :)

Potrzebujemy: 
1 szklankę oleju
4 jajka
2 szklanki marchewki
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka sody
szczypta soli
pół szklanki rodzynek
1 starte jabłko
2 łyżeczki przyprawy do piernika
Wszystko podaję Wam w miarach stołowych, żebyście nie musiały latać i odmierzać wszystko na wadze :)

Wykonanie:
Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę
Do masy stopniowo dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, sól, przyprawę do piernika, marchewkę z jabłkiem i rodzynkami oraz olej.
Na wysmarowaną blachę tłuszczem i mąką wykładamy masę i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 45-60min.

* możecie sprawdzać sobie czy ciasto jest w środku dobre za pomocą wykałaczki :) Powinna ona być lekko mokrawa.
Zawsze piekłam to ciacho w zwykłej dużej blaszce, ale w tym roku kupiłam sobie do niego keksówkę i już teraz wiem, że to był strzał w 10!


Chcę jeszcze podziękować Magdzie z bloga http://5fiveoblog.blogspot.com/ za możliwość testowania szamponu oraz odżywki marki Aussie. Niestety ja nie dostałam się do grona ambasadorów, ale cieszę się,że mogę wykorzystać i sprawdzić tą markę.
Po otrzymaniu szamponu od razu otworzyłam go, by sprawdzić ich zapach. Normalnie zamarłam! Zapach jest FENOMENALNY! Pachnie boską gumą do żucia ! Nie mogłam się powstrzymać i już dzisiaj pobiegłam do łazienki go sprawdzić. Zapach utrzymuje się jeszcze po jakimś czasie od użycia :) Nie użyłam odżywki, ale już wiem, że to było błędem, gdyż nie mogłam w ogóle rozczesać moich włosów :(.
Myślę, że kiedyś skuszę się na ten pełnowymiarowy produkt!

A jak u Was dziewczynki? Przygotowania do Świąt pełną parą? Pichcicie coś czy raczej to sobie odpuszczacie i zajmujecie się innymi sprawami?

Buziaczki, Patka! :)
Na zdjęciu moja malutka ledowa choineczka, którą podarowałam Pozytywnej Mamie w ramach Mikołajek Blogerskich :)

3 komentarze:

  1. śliczna choineczka, przepis godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy zachwala ciasto marchewkowe. Muszę i ja w końcu spróbować. Na pewno skorzystam z Twojego przepisu.
    Co do Aussie nmzc i miłego testowania. Też byłam zaskoczona zapachem. Dla mnie pachnie słynną gumą kulką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skorzystam z przepisu i wykonam na Święta :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy dodany komentarz, który zawsze wywoła uśmiech na mój twarzy! ;) Serdecznie zapraszam do pozostawienia małego śladu po przeczytanym poście ( bo przecież komentowanie nie gryzie ☺)

Copyright © 2014 recenzje / testy / zabawa / kuchnia , Blogger