Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

9/09/2015 01:16:00 PM

Jedz, módl się,kochaj...

Jedz, módl się,kochaj...
Hej! ;)
Dzisiaj post odbiegający od reszty :P. Dawno nie było u mnie postów kulinarnych, dlatego chcę to trochę naprawić ;). Co prawda, nie będzie to żaden przepis a gadżet kuchenny, który ułatwia życie dużej liczbie osób - nie tylko tych, którzy dbają o swoją figurę ale także dla tych, którzy lubią dużo czasu spędzać w kuchni :)


11/17/2014 08:54:00 PM

Zielony placuszek

Zielony placuszek
Hej ;)
Witam wszystkich wieczorową porą z nadzieją na narobienie Wam smaka na ... placuszki z cukinii ;) Będąc ostatnio w Tesco natknęłam się na przepisy Pana Makłowicza i zabrałam kilka do siebie. Akurat przepis na placki przyciągnął najbardziej moją uwagę i następnego dnia miałam już wszystkie potrzebne składniki do przygotowania tego dania ;)
Zapraszam na moją ucztę !
Przepis: 
             Placuszki
  • 2 cukinie
  • 2 ząbki czosnku
  • 200g sera typu feta
  • 3-4 łyżki mąki
  • 1 jajko
  • 1 pęczek świeżej mięty
  • sól do smaku
  • olej do smażenia
             Sos 
  • 400ml naturalnego, gęstego jogurtu greckiego
  • świeżo wyciśnięty sok z cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 pęczek koperku

1. Cukinię z obciętymi końcami ścieramy na tarce bez obierania ze skórki, solimy i odstawiamy na 30min.
2. Dokładnie odciskamy, przekładamy do miski, dodajemy pokruszony ser, posiekaną miętę i czosnek, wbijamy jajko i dodajemy tyle mąki, by powstało ciasto o konsystencji bardzo gęstej śmietany.
 3. Łyżkę kładziemy na rozgrzany na patelni olej, formujemy placki i smażymy z obu stron na złoto; po usmażeniu kładziemy na ręczniku papierowym, by pozbawić je nadmiaru tłuszczu
4. Jogurt mieszamy z oliwą, sokiem z cytryny i posiekanym koperkiem, solimy do smaku, podajemy z plackami.
SMACZNEGO!
Uwagi: 
*W swoim wykonaniu nie wykorzystałam liści mięty.
**Bardzo, ale to bardzo ostrożnie z solą i fetą. Ja, niestety zrobiłam dokładnie tak jak w przepisie soląc cukinię przez co po dodaniu fety masa była dosyć słona :(. Na szczęście jogurt zniwelował ten mankament :P
*** Przestrzegam przed smażeniem placuszków, ponieważ ja nieźle się umęczyłam, żeby wyglądały tak jak wyglądają na zdjęciu :P Dopiero w połowie smażenia zorientowałam się, że dodałam zbyt małą ilość mąki, przez co placki rozwalały mi się przy odwracaniu :D
Pan Makłowicz podaje, że wartość energetyczna jednej porcji to 395kcal, więc jest to danie dosyć kaloryczne ze względu na użyty olej do smażenia i dodatek fety. Nie wiem niestety co jest ukryte pod słowem "porcja" a szkoda, bo chciałabym dowiedzieć się co ma na myśli autor przepisu :P

Osobiście placuszki bardzo mi smakowały, ponieważ bardzo lubię cukinię. Będąc małym dzieckiem zawsze uciekałam do koleżanki, która w swoim ogródku posiadała cukinie i razem robiłyśmy sobie cukiniowe "burgerki" :P. 
Gdyby nie moja wtopa z solą byłyby wyśmienite ! :)

A jak u Was z tym warzywem? Lubicie, czy nie ? : )

PS. Po męczących godzinach i czatowaniu przed kompem udało się i dostałam się do testów Biedronki. Tym razem będą to testy mydeł ;) Już nie mogę się doczekać paczuszki! :)

Buziaczki, Patka! :)




10/08/2014 03:39:00 PM

Kuchenne rewolucje;)

Kuchenne rewolucje;)

Hej wszystkim ;)
Dzisiaj post od strony kuchni :) Wybrałam właśnie taki temat, ponieważ niedawno naszła mnie ochota na wypróbowanie dyni i zrobienie z niej coś pysznego :) Poza tym w przeglądzie poczty dominują produkty, które nawiązują do tematyki kuchennej :)

W tym tygodniu otrzymałam:
  • darmową próbkę stewii oraz czekoladek dosładzanych właśnie tą substancją ;) 

Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą czym jest stewia: 
Nadmiar cukru w diecie prowadzi do wielu schorzeń cywilizacyjnych na czele z próchnicą i otyłością. Z tego względu świat nauki od lat szuka sposobu na zastąpienie cukru w satysfakcjonujący sposób. Ostatnią odpowiedzią jest ekstrakt z rośliny o nazwie stewia, którego podstawową zaletą (obok wielu innych) jest to, że ma zero kalorii. Substancja ta została dopuszczona przez Unię Europejską do stosowania w żywności w listopadzie 2011 i od tego czasu cieszy się coraz większą popularnością zwłaszcza w Europie Zachodniej. 
Źródło: http://info.stewiarnia.pl/ 

Miałam już kiedyś do czynienia ze stewią, ponieważ używaliśmy jej na moich zajęciach na uczelni ;) Ma specyficzny smak, próbując jej samej na początku mamy wrażenie że jemy trawę, ale szybko to wrażenie znika i pojawia się nutka słodyczy :)
Czekoladka mleczna jak i ciemna smakuje niemalże identycznie jak ta, słodzona zwykłym cukrem ;)
Jeśli chodzi o samą stewię to wsypując saszetkę, którą dołączono mi jako próbkę, do herbaty miałam wrażenie, że wsypałam pół łyżeczki zwykłego cukru ;)
Do stewii można się przyzwyczaić, a sam fakt, że nie zawiera kalorii jest mega zachęcający ;) Jest szczególnie polecana diabetykom, czy osobom będącym na diecie - zero kalorii i do tego naturalna :). Próbki możecie otrzymać tutaj

  • kolejnym produktem, który znalazłam w skrzynce były bulionetki z Knorra. Można je jeszcze zamówić wypełniając formularz na stronie http://www.bulionetka.com/ . Oczywiście za darmo ;)


  • poczta w tym tygodniu słodko mnie rozpieszczała i dzisiaj znalazłam długo oczekiwane produkty marki Marion, której zostałam testerką :) Dopiero rozpakowane, ale już niedługo testy! :) Już nie mogę się doczekać !


A teraz gwóźdź programu, czyli zupa krem z dyniii ! <3
Dynia jest niskokaloryczna (10 dag to 28 kcal), bogata w B-karoten (426 μg witaminy A w 100 g - dzienna norma dla dzieci i połowa zapotrzebowania dorosłych), ma sporo potasu (340 mg/100 g), wapnia (21 mg), fosforu (44 mg) i witamin z grupy B, zwłaszcza witaminy B2 (0,11 mg - ok. 10% dziennego zapotrzebowania), do tego jest zupełnie pozbawiona sodu. Dlatego dynia pomaga w odchudzaniu i leczeniu nadciśnienia. Działa odkwaszająco na organizm, wzmacnia układ odpornościowy. I co ważne, nawet po ugotowaniu nie traci cennych właściwości. Indeks glikemiczny dynia ma wysoki (IG=75), dlatego nie jest wskazana dla diabetyków. Najlepiej jeść dynię dojrzałą i pięknie wybarwioną - im bardziej pomarańczowy miąższ, tym więcej zawiera witamin B1, PP i karotenu

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/dynia-wartosci-odzywcze-i-wlasciwosci-lecznicze-dyni_40037.html
Dynia jest niskokaloryczna (10 dag to 28 kcal), bogata w B-karoten (426 μg witaminy A w 100 g - dzienna norma dla dzieci i połowa zapotrzebowania dorosłych), ma sporo potasu (340 mg/100 g), wapnia (21 mg), fosforu (44 mg) i witamin z grupy B, zwłaszcza witaminy B2 (0,11 mg - ok. 10% dziennego zapotrzebowania), do tego jest zupełnie pozbawiona sodu. Dlatego dynia pomaga w odchudzaniu i leczeniu nadciśnienia. Działa odkwaszająco na organizm, wzmacnia układ odpornościowy. I co ważne, nawet po ugotowaniu nie traci cennych właściwości. Indeks glikemiczny dynia ma wysoki (IG=75), dlatego nie jest wskazana dla diabetyków. Najlepiej jeść dynię dojrzałą i pięknie wybarwioną - im bardziej pomarańczowy miąższ, tym więcej zawiera witamin B1, PP i karotenu

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/dynia-wartosci-odzywcze-i-wlasciwosci-lecznicze-dyni_40037.html

Dynia jest niskokaloryczna ( 100 g to tylko 28 kcal!), bogata w B-karoten, ma sporo potasu, wapnia, fosforu i jest bombą witaminową. Działa odkwaszająco na organizm, wzmacnia układ odpornościowy. Akurat jest na nią sezon. Ja dyni nigdy nie próbowałam, szamałam jedynie pestki z dyni, które są genialne. Ale ... sama dynia - jeszcze lepsza! Nie byłam do niej przekonana. Choć lubię zupy krem, tak z dyni wydawało mi się to mdłe. Zmieniłam zdanie po pierwszej łyżce! Krem z dyni to najlepszy wytwór kulinarny!

A oto przepis, który poleciła mi moja znajoma i polecam też ja !!!
5-6 ząbków czosnku
2-3 duże cebule
1-1,5kg dynii
2-3 ziemniaki
dodałam jeszcze z 1-2 marchewki
2-3 łyżki curry
2 kostki rosołowe ( ja użyłam łyzkę vegety)
szczypta tymianku i rozmarynu

1. Na początku podsmażamy cebulkę i czosnek na oleju

2. Następnie dodajemy pokrojone wszystkie warzywa i przez chwilę smażymy

3. Dodajemy ok. 1 litra wody, kostki, przyprawy i gotujemy do miękkości

4. Aż wszystko będzie miękkie blendujemy i ewentualnie doprawiamy raz jeszcze

BON APETIT!

Wartość energetyczna w 100 g :83,88 kcal

Mało kalorii- zero zagęszczaczy! Pychotka!
A teraz idę wcinać moją przepyszną zupkę!

PS. założyłam fanpage mojego bloga, serdecznie Was tam zapraszam: https://www.facebook.com/morphink

Buziaki, Patka !


8/13/2014 05:49:00 PM

Racuchy inaczej :)

Racuchy inaczej :)
Witajcie w środowe popołudnie ;)
Niestety pogoda dzisiaj nie zachwyca co również odbija się na moim samopoczuciu, dlatego też postanowiłam poprawić sobie nastrój i ... napisać notkę ;)
Dzisiaj pierwszy kulinarny post, a w nim - racuchy z serem
Jest to smak, który kojarzy mi się z dzieciństwem, z jednym ale - zawsze racuszki były z jabłkami, natomiast niedawno trafiłam na równie niesamowity "farsz", czyli ser twarogowy! :) I uwierzcie - są pycha!

Do przygotowania racuszków potrzebujemy:

  • 250 g tłustego twarogu
  • 2 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
  • 120 ml mleka
  • 150 g mąki
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • cukier puder i owoce do dekoracji
  • Ja osobiście nie korzystam z żadnych takich twardych przepisów :) Robię je na wyczucie: mieszam ser z jajkiem, cukrem waniliowym i zwykłym cukrem, następnie dolewam mleka i mąką - tak,aby tworzyła masę - mniej więcej, żeby masa spływała swobodnie z łyżki ;)
    Następie oczywiście rozgrzewamy olej i pieczemy nasze racuszki :)
    Co prawda nie jest to dietetyczne danie, aczkolwiek raz na jakiś czas nie zaszkodzi ! :)

    Aż ślinka cieknie, prawda ?
    Buziaczki, Patka ! :)