Naturalne sposoby kręcenia włosów cz.2 - skarpetkowy kok

Witajcie! ;)
Znowu się nie staram i ostatnio pojawia się u mnie mało postów. Niestety wpływ na to ma moja "ukochana" uczelnia, która wysysa ze mnie ostatki sił i kiedy tylko wracam do domu mam ochotę leniuchować :P. Dzisiaj jednak coś mnie natchnęło i stwierdziłam, że naskrobę dla Was krótkiego posta ;)
Pamiętacie, jak pisałam Wam o pierwszej, naturalnej metodzie kręcenia włosów? Dzisiaj poznacie drugą metodę, a jeśli nie czytałyście wcześniejszej to klikajcie TUTAJ :)

                                      


 Tytuł mojego posta trochę zdradza metodę drugą, a mianowicie kręcenie włosów na "skarpetkowy kok".
A o co w tej metodzie chodzi?




                                     http://img1.stylowi.pl//images/items/o/201303/stylowi_pl_diy-zrob-to-sam_diy-lovely-sock-bun-diy-projects--usefuldiycom_4685697.jpg
Źródło: www.stylowi.pl
 
Metoda jest równie prosta i banalna w wykonaniu. Potrzebujemy do niej jedynie starej, niepotrzebnej skarpety ( mi akurat przypętała się jakaś stara, jedna skarpetka, która nie mogła znaleźć swojej koleżanki do pary :P) Oprócz niej można też wykorzystać popularne jakiś czas temu kokówki, czy inne wypełniacze.
Przygotowaną skarpetę/kokówkę etc. "wkładamy" w zebrane wcześniej włosy i zsuwamy na sam koniec. Następnie staramy się powoli nawijać pasma włosów do samego końca. I ... to właściwie tyle :P.
 Fajne w tej metodzie jest to, że możemy kok nosić również na co dzień ( wystarczy tylko podpiąć włosy wsuwkami, aby lepiej się trzymał). Ja koczka zakładam na noc i absolutnie nic się nie rozwala, a rano rozplatam i wgniatam piankę :).
Wychodzi mniej więcej coś takiego:

 Zauważyłam, że u mnie loczki lepiej wyglądają gdy mam nieco krótsze włosy, ale efekt jest równie dobry ;).

Znacie? Próbowałyście? Jesteście zwolenniczkami naturalnych metod kręcenia włosów czy stawiacie na lokówki?

26 komentarzy:

  1. Ja używam lokówki, ale mega rzadko :D ej, u mnie też otwierają Pepco.. czy to to samo osiedle? XD masz otwarcie w sobotę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no way! TAK! tzn. nie wiem jak z Pepco, ale własnie przyszła mi gazetka, że otwierają mi w sobotę Milę :D

      Usuń
    2. No to mieszkamy na tym samym osiedlu :D

      Usuń
  2. Mój były balkon hehe :P metoda całkiem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz super włosy :)) ja swoich na szczęście nie muszę kręcić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właściwie też, ale odkąd mam je już takie długie to nie chcą się aż tak mocno kręcić, dlatego muszę im trochę pomóc ;)

      Usuń
  4. Ja już po ścięciu włosów już ich tak nie nawinę ;)
    Fajnie, że napisałaś. Ostatnio zaczęłam szukać bo myślałam, że gdzieś mi zniknął Twój blog czy coś, że nie pojawiają się posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, cieszę się, że ktoś tak myśli ;) będę się starać wrzucać częśćiej posty :)

      Usuń
  5. Jak ładnie włoski się pokręciły :) ciekawa metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja myślałam, że ten tytuł to.podpucha :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Za krótkie mam włosy na takie eksperymenty, ale przyznam, że ciekawy sposób i efekt końcowy jest bardzo naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny efekt :) Nie słyszałam o tej skarpetkowej metodzie wcześniej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ma proste, ale lubię sobie czasem je zakręcić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hello dear , your blog is very nice and your posts are really interesting .
    Would you like to follow each other ? follow me and I will follow you with pleasure .
    See you soon
    kisses
    http://loryschannelmakeupandbeauty.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam lubię moje krótkie włosy:)
    ps. ciekawy patent z tą skarpetą:)

    __________________
    blog.justynapolska.com
    fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe jaki byłby efekt na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz świetne włosy :) i efekt wygląda też nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdarzało mi się kręcić loki naturalnymi metodami, ale nigdy efekt nie był zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam! zapraszam na rozdanie zoeva

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna sprawa, bez zniszczenia włosów. Efekty również świetne.

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy dodany komentarz, który zawsze wywoła uśmiech na mój twarzy! ;) Serdecznie zapraszam do pozostawienia małego śladu po przeczytanym poście ( bo przecież komentowanie nie gryzie ☺)

Copyright © 2014 recenzje / testy / zabawa / kuchnia , Blogger