Mio... amore


Hej :)
Pogoda z dnia na dzień coraz gorsza a ja już tęsknię za upałami, ciepłą wodą i złotym piaskiem :) Dlatego skusiłam się na napisanie dla Was kolejnego podróżniczego posta.
 A dzisiejsza stacja - Włochy! :)


 Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82ochy
Włochy, czyli nasz europejski kozaczek leżą na Półwyspie Apenińskim, otoczone aż 5 morzami :)
Stolicą Włoch jest Rzym.
W tym wspaniałym Państwie miałam okazję przebywać aż dwa razy i dalej, mimo ostatniego pobytu nie zniechęca mnie do pojechania tam raz jeszcze! ;)
Pierwszy wyjazd był jednym z najlepszych wyborów z jakimi miałam okazję się zetknąć w swoim życiu. Wyjazd organizowany był przez moją szkołę kiedy ja chodziłam do 2 liceum. Na początku września zdecydowałam się z koleżankami i.... POJECHAŁYŚMY ;)
Była to wycieczka objazdowa podczas której odwiedziłyśmy:
Wenecję












 












Rimini






 Jedyne zachowane zdjęcie :P Widok z hotelu ;) Po lewej stronie widok na morze ;) oraz wschodzące słońce ;)











San Marino





 Widok na miasto ;)









Florencję
































Tivoli




 Pobyt tam to istny raz na Ziemi!
























 Orvieto















Monte Cassino



























                                                Watykan i Rzym  
























                                   oraz Pompeje i Wezuwiusz



















 Widok z Wezuwiusza ;)














 oraz wnętrze wulkanu :)








Była to wycieczka, którą zapamiętam do końca życia. Niedosyt sprawił, że w tym roku ubłagałam mojego narzeczonego i pojechaliśmy również na kozaczka, ale tym razem do miejscowości - Lido di Jesolo ;)
Niestety, pogoda nam kompletnie nie dopisała, nie było wielkich upałów, a zdarzyły się nam dni deszczowe.
Włochy są dla mnie szczęśliwe, ponieważ już drugi raz byłam nimi zauroczona - po raz pierwszy ze względu na objazd tak pięknych miejsc a po raz drugi - ze względu na oświadczyny mojego narzeczonego! <3

Jeżeli Wy również chcielibyście wybrać się w to magiczne miejsce to zapraszam serdecznie na krótki opis.



Plaża:
Miałam przyjemność opalać się na dwóch - w Lido oraz Rimini ;) Właściwie obie te miejscowości znajdują się dość niedaleko siebie ( północny-wschód Włoch) i ich plaże także się nie różnią. Długie, piaszczyste i szerokie :) W większości są  prywatne, należące do hoteli znajdujących się przy morzu,dla gości bezpłatne są leżaki oraz parasole, dla innych - nie.
Morze:
Tutaj również jak w przypadku Bułgarii morze przypomina nasz Bałtyk ;) Ja kąpałam się w Morzu Adriatyckim i miałam dość pozytywne odczucia. Jest słone, zasolenie wynosi 4-38‰. Jeżeli chodzi o żyjątka morskie to można jedynie spotkać małe, przemieszczające się krabiki :)

Temperatura:
Zarówno Rimini jak i Lido di Jesolo nie są bardzo gorącymi miejscowościami. Jeżeli chcecie mieć gwarantowane słońce i upały to polecam wybrać południe Włoch - Sycylię lub Sardynię ;)

Źródło: http://www.travelplanet.pl/przewodnik/wlochy/temperatury/

Dojazd: 
Jak w przypadku Bułgarii wybraliśmy się autokarem wraz z biurem podróży Zawadzkie . Wycieczka kosztowała nas niecałe 1400zł :) Do Włoch jechaliśmy ok. 12-13 godzin a w drodze powrotnej nasi kierowcy nabrali wiatru w żagle i w Katowicach byliśmy już po 10 godzinach jazdy :)
Waluta, ceny i regionalne potrawy:
W tym kraju obowiązuje Euro, więc taką walutę musimy zabrać ze sobą ;) Jeśli chodzi o ceny posiłków to za 1 danie zapłacimy w granicy 5-10 euro. My wykupiliśmy śniadanie oraz obiadokolację, więc nie stołowaliśmy się dodatkowo w restauracjach. Gdy zabrakło nam jedzenia wybieraliśmy się na wycieczki do Lidla lub lokalnych supermarketów ;)
Jeśli chodzi o regionalne potrawy to nie muszę chyba dużo o nich pisać. Cały świat wie, że Włochy słyną z pizzy, makaronów i lodów! :) Ja osobiście za pizzą włoską nie przepadam, ale uwielbiam za to ich makaron oraz sos pomidorowy. Nigdzie nie znajdziemy tak pysznych produktów, dlatego nie mogłam się oprzeć i nie wrócić z nimi do domu :)




Mogliśmy wybierać w hotelu co chcemy i jednego wieczoru ( na dzień następny) w karcie pojawiły się małże ;) Mój narzeczony zdecydował się na nie i stwierdził, że smakują lepiej niż wyglądają ! :D











Pyszna kawka każdego poranka ;)













Pamiątki:
Must have podczas tego pobytu było zdobycie magnesu na lodówkę jako pamiątki z Italii. Z wycieczki objazdowej kilka lat temu wróciłam z koszulką I love Italia, którą niestety zniszczyła mi moja mama podczas prania ( do dzisiaj nad tym ubolewam :( a w Lido nie mogłam znaleźć drugiej takiej samej!). Z pamiątek osobiście polecam zakup wcześniej wspomnianego sosu pomidorowego, makaronu, oliwy z oliwek czy jakiegoś trunku :)

Atrakcje:
Wycieczka objazdowa sama w sobie była jedną, wielką atrakcją, dlatego dodatkowe nie były potrzebne ;) W Lido di Jesolo trafiliśmy do największego chyba w całych Włoszech Aquaparku - AQUALANDIA. Wstęp kosztuje 40euro, ale za tyle atrakcji ta cena nie jest wcale wygórowana. Dodatkowo trzeba płacić za jedzenie zamawiane w aquaparku :)



















Włochy to kraj, który z pewnością jeszcze raz odwiedzę a Was serdecznie zachęcam do zwiedzenia tak pięknego kraju ;)

A teraz moi mili, pora wrócić do rzeczywistości i napić się ciepłej herbatki, wejść pod kocyk który przez kilka miesięcy będzie moim życiowym towarzyszem :)

PS. paczuszka na blogerskie mikołajki już skompletowana i za kilka dni zabieram się za jej spakowanie i wysłanie! Już nie mogę się doczekać ;)

Buziaczki, Patka ! :)

3 komentarze:

  1. Jejku! Ale świetne miejsca!!! Zazdroszczę. :( :) Pozdrawiam, Gabi z bloga: http://gabriela-moments.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja znowu jestem zakochana w Grecji. Ale jak tylko zdrowie pozwoli to kiedyś Włochy również odwiedzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. rozmarzyłam się piękne i ciekawe miejsca:)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy dodany komentarz, który zawsze wywoła uśmiech na mój twarzy! ;) Serdecznie zapraszam do pozostawienia małego śladu po przeczytanym poście ( bo przecież komentowanie nie gryzie ☺)

Copyright © 2014 recenzje / testy / zabawa / kuchnia , Blogger