Bułgaria

Bułgaria

Witajcie! :)
Dzisiaj post będzie podróżniczy, ponieważ jutro wybieram się na wyczekiwane wakacje do Włoch :). Mam nadzieję, że pogoda będzie fantastyczna i wrócę jako czekoladka :D!
Jak już wiecie z mojego panelu "O mnie" jestem fanką wszelkich podróży. Zaczęły się właśnie od wyjazdu objazdowego we Włoszech i tak sukcesywnie odwiedzam co roku zagraniczne kraje :)
I tak też chciałam Wam opowiedzieć o BUŁGARII ;)







Ja akurat byłam w miejscowości Słoneczny Brzeg ;)

Bułgaria leży w południowej Europie nad Morzem Czarnym, w północno-wschodniej części Półwyspu Bałkańskiego. Od północy graniczy z Rumunią, od zachodu z Serbią i Macedonią od południa z Grecją i Turcją. Stolicą Bułgarii jest Sofia (1,1 mln mieszkańców)
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bu%C5%82garia#Geografia

Plaża:
Jeżeli chodzi o sam Słoneczny Brzeg, jest to miejscowość nadmorska z pięknymi i długimi rozciągającymi się plażami.  Same plaże są czyste, codziennie sprzątane. Piasek mieni się złotymi drobinkami i ma się wrażenie, że znajdują się tam drobinki złota.  Jedyną wadą jest to, że czasami nie można się spokojnie opalać, bo co chwila trzeba odganiać sprzedawców, których jest cała masa i chcą nam wcisnąć różne suweniry :P
Morze : 
Woda nie jest zbytnio przezroczysta, przypomina Morze Bałtyckie, aczkolwiek jest o wiele, wiele cieplejsze i bardziej słone.
Zasolenie nad Morzem Czarnym wynosi 18,7 – 22,5‰, natomiast zasolenie naszego Bałtyku wynosi 2–12‰. Dlatego kąpiel po pływaniu w tym morzu jest wskazana ;)
Temperatura:
Jeżeli chodzi o temperaturę to jest ona dość wysoka, w sezonie nigdy nie spada poniżej 23 stopni. Byłam już właściwie po sezonie, we wrześniu i chcę uspokoić wszystkich tych, którzy chcą się wybrać właśnie w tym miesiącu. Pogoda nadal jest świetna! Nam zdarzył się tylko jeden lub dwa pochmurne dni. Ranki i wieczory są dosyć chłodne, ale nie takie jak w Polsce ;)
 Źródło: http://www.travelplanet.pl/przewodnik/bulgaria/sloneczny-brzeg/temperatury/

 Dojazd:
My wybraliśmy opcję autokarem, ponieważ jest ona tańsza. W tym roku obserwując wszystkie "lasty" nie widziałam wycieczki do Bułgarii, która znajdowała się w cenie poniżej 1500zł. Dlatego osobiście uważam, że lepiej wybrać się w podróż autokarem, ponieważ można obejrzeć piękne widoki ( gdzie samolotem tego nie zobaczymy - tylko z lotu ptaka). W naszej ofercie mieliśmy 2 dłuższe postoje - w Budapeszcie na Węgrzech. W stronę Bułgarii zwiedzaliśmy miasto, a w drodze powrotnej skorzystaliśmy z Aquaparku. Sama podróż jest męcząca, bo trwa ok. 26godzin. Podróżujemy oczywiście z pilotem oraz kilkoma kierowcami, którzy co 3,4 godziny robią przerwę. Ja, jako osoba z chorobą lokomocyjną przeżyłam ją w porządku, zaopatrując się w Lokomotiv ;)


Waluta, ceny i regionalne potrawy:
Walutą obowiązującą w Bułgarii jest LEWA( 1BGN), a odpowiednikiem naszych groszówek są STOTINKI. Cena 1 lewa wynosi ok. 2 zł. Śmiało możemy zabrać ze sobą Euro, ponieważ spokojnie możemy je wymienić z dość dobrym kursem :) Najlepiej jest wymieniać w bankach i należy uważać na podejrzane kantory ;)
Jeżeli chodzi o ceny to np. za regionalne piwo zapłacimy 1-3lewa, czyli jakieś 2-6zł. Średnio obiad w restauracjach wynosi od 10 - 15 lewa. Po więcej produktów zapraszam TUTAJ.
 Jedzenie w Bułgarii nie odbiega zbytnio od potraw serwowanych w Polsce. Spokojnie znajdziemy tam frytki, ziemniaki czy pierś z kurczaka.
Potrawę, którą sama jadłam i widziałam ją w prawie każdym menu była SAŁATKA SZOPSKA. Przypomina ona sałatkę grecką, ponieważ składa się z pokrojonych ogórków, pomidorów, cebuli, sera ( ale w Bułgarii do tej sałatki dodaje się specjalny bułgarski ser szopski - jest on dosyć słony, właściwie ciężko go opisać, bo ma charakterystyczny smak. Wyglądem przypomina nasz Edamski) i oleju. Dodatkowo dodaje się do niej paprykę.
Pamiątki:
Bułgaria jest największym eksporterem olejku różanego, dlatego jednym z pamiątek może być właśnie taki olejek. Jest on dość drogi, ale stragany są przepełnione w różnego rodzaju mydełkami, żelami pod prysznic, kremami o zapachu róży. :)
Pomysłem, który zaraziła mnie moja mama są magnesy na lodówkę z miejsc w którym się podróżowało. Mam ich już trochę, trochę i myślę, że to świetna sprawa! :)

Wybraliśmy również dwie wycieczki fakultatywne: do Warny, delfinarium oraz Klasztoru Aładża, a moi rodzice wybrali się do Stambułu ;)


To tyle jeśli chodzi o Bułgarię. Mam nadzieję, że w skrócie opowiedziałam Wam o najważniejszych rzeczach związanych z tym krajem :)





Buziaki, Patka ;)
*Wracam 7 września

Spray czy kulka ? :)

Spray czy kulka ? :)

Witam wszystkich ;)
Dzisiaj właściwie dwie recenzje w jednym i moja odpowiedź na pytanie zawarte w temacie :)
Porównam dzisiaj dwa antyperspiranty:
1. Nivea, Invisible for Black&White
2. Dezodorant antyperspiracyjny 24h Activelle nie pozostawiający białych śladów, Oriflame


Najpierw o Nivejci :) 
 Wizaż: 
Działanie:
- nie pozostawia białych śladów na czarnym ubraniu,
- chroni przed powstawaniem żółtych plam na białym ubraniu,
- 48h skuteczna ochrona antyperspirantu i delikatna pielęgnacja Nivea,
- bez alkoholu i barwników,
- łagodność dla skóry potwierdzona w badaniach dermatologicznych.
Nanieść na skórę pod pachami. Nie stosować na podrażnioną i uszkodzoną skórę. Pozostawić do wyschnięcia.
Skład: Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Isoceteth-20, Paraffinum Liquidum, Butylene Glycol, Glyceryl Isostearate, Laureth-7 Citrate, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Propylene Glycol, PEG-150 Distearate, Linalool, Limonene, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.

Cena: 10zł / 50ml ( w porywach do 8zł w promocji :))



 Zauważyłam, że zmienili trochę wygląd dezodorantu, ponieważ kiedyś już go miałam ;) Jest trochę mniejszy, może trochę poręczniejszy. Ma piękny, cudowny zapach, który przez dłuższy czas jest wyczuwalny, więc nie będzie on dobry dla osób, które nie przepadają za takimi zapachami ;). Rozśmiesza mnie natomiast jego aplikacja. Jego strumień bardziej działa na długość niż na powierzchnię. Zawsze mam wrażenie, że nie wyceluję w pachę i nie w pełni zaaplikuję antyperspirant :D Mimo tego go lubię. Jeśli chodzi natomiast o zapewnienie świeżości i skuteczności - nie mam zastrzeżeń. Ale mam jednak wrażenie, że jest to jeden z przeciętnych dezodorantów ze względu na działanie. Czy nie pozostawia żółtych i białych plam na ubraniach - nie, nie zostawia, co dodaje mu plusika :)

Ocena: 4,5/ 5

Oriflame: 
Strona główna Oriflame: http://pl.oriflame.com/products/product-detail.jhtml?prodCode=23725 
Dezodorant w kulce zawiera silikon i formułę zmiękczającą skórę. Chroni przed poceniem i nieprzyjemnym zapachem, podczas gdy technologia Anti-White Marks pozostawia odzież bez nieestetycznych śladów. Szybkoschnący. 50  ml
Składniki:
AQUA, ALUMINUM CHLOROHYDRATE, STEARETH-2, PPG-15 STEARYL ETHER, GLYCERIN, STEARETH-21, CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOHEXASILOXANE, PARFUM, C12-13 ALKYL LACTATE, ALLANTOIN, PROPYLENE GLYCOL, QUARTZ POWDER, METHYLPARABEN


 Przejdę od razu do działania, ponieważ wygląda na normalny, tradycyjny antyperspirant w kulce ;) O kulce nie powiem zbyt dużo, bo dopiero zaczęłam go używać ;). Działanie natomiast ma rewelacyjne. Schnie szybko, nie pozostawia żadnych plam i działa ;) W chwilach stresujących, przy upale nie czuję, aby moja paszka próbowała się bronić ;) Delikatnie pachnie, nie tak intensywnie jak Nivea. Działa długo, nie muszę kilka razy go aplikować. Jest to moja pierwsza przygoda z antyperspirantem firmy Oriflame i nie ostatnia ;). Można go aktualnie zakupić w cenie promocyjnej 6,90 ;)

Ocena: 5/5

Porównując te dwa kosmetyki, stwierdzam, że kulka lepiej się spisuje. Plus dla Nivea za zapach, ale jeśli chodzi o komfort i działanie to wybieram Ori :). Nie byłam przekonana co do dezodorantów tej firmy, czy też Avon, ale z pewnością dorównują sklepowym, ogólnodostępnym antyperspirantom ;)

Nivea vs Oriflame : 0:1

Na koniec wspomnę Wam o akcji w której wczoraj wzięłam udział i do której gorąco zachęcam ;) Firma Sephora po raz kolejny przypomniała o sobie, zapraszając swoje klientki do wymiany starego tuszu i otrzymania mini produktu firmy Clinique.
Wystarczy, że przyjdziecie ze starym tuszem, pełnowymiarowym produktem i wymienicie go na nowy, mini mascarę firmy Clinique. Co do działania, to jak dla mnie ma zerowy efekt WOW, delikatnie podkreśla rzęsy ale nic poza tym ;) Myślę jednak, ze skoro jest w wersji mini to z pewnością na wyjazd w ciepłe kraje, na wakacje będzie w sam raz ;). Spieszcie się, bo ilość tuszy jest ograniczona, a z autopsji wiem, że rozchodzą się jak ciepłe bułeczki ! :)


A jak u Was z antyperspirantami? Jakie macie, używacie i jakie możecie polecić ?

Buziaczki, Patka !

Mężczyznom wstęp wzbroniony, czyli coś tylko dla kobiet ;)

Mężczyznom wstęp wzbroniony, czyli coś tylko dla kobiet ;)

Cześć ;)
Dzisiaj o żelu intymnym Intimea, z biedronki ;)

Wizaż:
Łagodny żel przeznaczony do codziennej pielęgnacji intymnych części ciała. Delikatne substancje myjące oraz naturalny ekstrakt roślinny chronią sferę intymną kobiety. Subtelny zapach żelu zapewnia uczucie świeżości i komfortu. Polecany dla kobiet ze skłonnością do podrażnień. Ekstrakt z białej herbaty - łagodzi podrażnienia, nawilża, działa przeciwzapalnie. Kwas mlekowy - utrzymuje odpowiedni dla skóry naturalny poziom pH, wzmacniając naturalną barierę ochronną miejsc intymnych.
Właściwości:
- delikatnie myje i pielęgnuje,
- łagodzi podrażnienia i wspomaga gojenie,
- zapewnia optymalny poziom nawilżenia,
- przywraca i utrzymuje naturalną równowagę flory bakteryjnej,
- wzmacnia barierę ochronną strefy intymnej.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Oleamide DEA, Parfum, Propylene Glycol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Lactic Acid, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Cl 42090.


Cena: 3zł / 300ml (w tej wersji - 400ml + pompka -> ok. 4 zł ;))


Z tym żelem nie rozstaję się od dłuższego czasu. Gdy skończy mi się jeden, od razu śmigam
do Biedronki po drugi, z tym, że zmieniam sobie nuty zapachowe ( akurat w tym znajduje się
łagodzący rumianek).
Osobiście produkt mnie nie uczula, dobrze nawilża i myje. Ma konsystencję dość płynną,
ale zbytnio mi to nie przeszkadza, ponieważ zawiera pompkę, która ułatwia aplikację ;) Dobrze się pieni.



Ocena: 5/5

Myślę, że warto spróbować, bo za takie śmieszne pieniądze dostajemy coś, co starcza
na długo i swoje działanie spełnia w 100% :)

Buziaki, Patka ;)
Altera - chusteczki do demakijażu

Altera - chusteczki do demakijażu

Hej ! :)
Dopiero wczoraj pisałam Wam o spray'u przyspieszającym opalanie a dzisiaj śmiało mogę stwierdzić, że jedynie może się on przydać do opalania na... SOLARIUM! Pogoda jest u mnie okropna! Zimno, pada cały czas, a w domu mroźnia, bo kaloryfery nie grzeją :D Ale ja właśnie umilam sobie czas, pijąc latte, siedząc pod kocykiem i piszę posta ;)
Dzisiaj o produkcie, który polecam i chętnie do niego wracam a mianowicie chusteczek do
demakijażu Altera, dostępnie jedynie w sieci sklepów Rossmann ;]
(Oczywiście nie zastąpią one dobrych produktów do demakijażu, ale w momentach, gdzie mamy
konieczność zmycia makijażu a nie chcemy zabierać ze sobą mnóstwo kosmetyków możemy sięgnąć
po wygodne chusteczki ;))
Wizaż: 
Alterra nawilżane chusteczki oczyszczające do skóry suchej i wrażliwej, 25 szt. Rozświetlające i odświeżające nawilżanie.
Każda skóra zasługuje na indywidualna pielęgnację. Nawilżone chusteczki oczyszczające Alterra z wyciągiem z aloesu oczyszczają skórę wyjątkowo delikatnie. Łagodna formuła rozświetla i ożywia; nadmiar tłuszczu, pozostałości makijażu i cząsteczki brudu zostają delikatnie usunięte,a preparat przygotowuje skórę do kolejnego etapu pielęgnacji. Subtelny zapach rozpieści Twoje zmysły.
Można stosować również do bardzo wrażliwej skóry.
Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników,
- głównie z surowców pochodzenia roślinnego,
- bez silikonów i innych związków olejów mineralnych,
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie,
- testowany okulistycznie.

Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Glycerin, Aloe Barbardensis Leaf Extract*, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum**, Linalool**, Geraniol** (22.07.2011)
* z upraw ekologicznych
** naturalne olejki eteryczne

Cena: 3,39zł / 25szt.
Niecałe 3zł w promocji ;)



Nieziemsko pięknie pachą i po wyjęciu z opakowania przy ściśnięciu delikatnie się pienią.
Czytałam opinie, że nie do końca zmywają makijaż, ale ja u siebie tego nie zauważyłam.
Owszem, nie za pierwszym dotknięciem zejdzie, ale po kilku przetarciach - z pewnością.
Kiedyś miałam zrezygnować z ich stosowania, ponieważ zdarzyło mi się, że po ich użyciu
moja skóra zaczęła mnie szczypać i była zaczerwieniona. Na szczęście był to jednorazowy
wybryk i od tamtej pory nic takiego u mnie nie występuje.Dlatego z chęcią je kupuje.
Nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała, że skusiła mnie ich cena i to, że w paczce jest
25 sztuk chusteczek, a nie zazwyczaj 15 czy 20 ;)

Ocena 4,5/5 ( odejmuję połówkę za to jednorazowe podrażnienie)

Ostatnio coraz bardziej przekonuje się do kosmetyków Altera, a co wy o nich sadzicie? ;)
PS: czy Wy też macie problemy ze zdobyciem Skarba w Rossmannie ? U mnie niestety graniczy to z cudem. Muszę najeżdzić się po całym Śląsku, żeby go znaleźć a i tak nie zawsze się uda :D

Buziaczki, Patka
Spray przyspieszajacy opalanie z Ziaji ;)

Spray przyspieszajacy opalanie z Ziaji ;)

Witajcie ! :)
Co prawda sezon letni już się kończy, ale ja chciałabym napomknąć o specyfiku do którego
byłam sceptycznie nastawiona, natomiast przy dłuższym stosowaniu urzekł moje serce ;)
Mowa o spray'u przyspieszającym opalanie z Ziajki ;) Bardzo lubię tą firmę, bo mają niedrogie kosmetyki, bardzo duży wybór i są to dość dobre produkty.
 Wizaż:
Innowacyjny preparat przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Przyspiesza proces opalania się skóry, poprawia jej naturalny koloryt, lekko natłuszcza i likwiduje poczucie szorstkości.
Zapobiega nadmiernej utracie wody.
Polecany szczególnie przed opalaniem, także w solarium, bez ograniczeń wieku.
Substancje aktywne: Masło kakaowe, witamina E.

Skład: Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Hexyl Laurate, Cyclomethicone, Theobroma cacao (Cocoa), Seed Butter, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance)
Cena: ok. 7-8zł / 100ml ( dokładna cena w sklepie Ziaji - 9.99 :D)

Oczywiście zacznę od opakowania, w tym wypadku buteleczki ;) Nieduża, mieszcząca się w każdej
kosmetyczce z fajnym aplikatorem. Wadą jest niestety to, że jest tłusty i choćbym
nie wiem jak nie ruszała butelki to zawsze jest upaprana co widać na zdjęciu ( i nie daj Boże
jak wpadnie do piachu! :D). Po nałożeniu na skórę również mamy uczucie jakbyśmy wylali na siebie trochę oleju.  (ja zazwyczaj używałam Ziajki na balkonie i po opalaniu zmywając spray do
późna czułam jego efekt - niektórym to pasuje, bo faktycznie nie ma problemu z uczuciem szorstkiej skóry, ale akurat mnie to nie odpowiada).
...ACZKOLWIEK jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku ;) Wystarczy pół godzinki, aby skóra zrobiła się bardziej brązowa i wyglądała świetnie!

Ocena: 4/5 i z pewnością nie raz do niej wrócę ;)

Ciekawa jestem czy miałyście już jakieś kontakty z firmą Ziaja ? :P Ostatnio wpadłam do ich sklepu i kilka rzeczy rzuciło mi się w oko;) Czekają mnie dłuższe odwiedziny :P

Buziaczki, Patka
Z apteczki babuni ..

Z apteczki babuni ..

.. szampon normalizujący do włosów przetłuszczających się z ekstraktem drożdży piwnych i chmielu - Joanna.

Hej ;) Ostatnio miałam duży dylemat, bo poszukiwałam szamponu, który poradzi sobie z moimi przetłuszczającymi się włosami, z łupieżem i brakiem blasku. Zdecydowałam się na ten, z Joanny :)
 
Wizaż: 
Dla osób mających problem z przetłuszczaniem się włosów opracowano kosmetyki normalizujące, których formuła została stworzona tak, aby najwłaściwiej pielęgnować włosy. Zawarte składniki naturalne: drożdże piwne i chmiel, regulują procesy zachodzące na skórze głowy oraz działają przeciwłojotokowo i wzmacniająco. Dzięki temu włosy stają się puszyste, lekkie i pełne życia na długi czas. Są milsze w dotyku i bardziej lśniące.
Szampon zawiera:
- drożdże piwne - bogate źródło witamin z grupy B i aminokwasów wpływają regulująco na procesy zachodzące na skórze głowy,
- chmiel - wykazuje działanie przeciwłojotokowe i wzmacniające.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Glycereth-2 Cocoate, Cocamidopropylamine Oxide, Polyquaternium-7, Faex Extract, Humulus Lupulus Extract, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Allantoin, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal, DMDM Hydantoil, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone. (25.03.2008)

Cena: 5,70zł / 300ml


 Czytałam wiele opinii, że ten szampon brzydko pachnie i niektórym dziewczynom nie odpowiada. Mnie natomiast bardzo podoba się ten zapach i szkoda, że moje włosy przez dłuższy czas tak nie pachną ;). Konsystencję ma płynną, dość rzadką i przezroczystą.

Kolejnym plusem jest to, że niesamowicie się pieni - co w szamponach uwielbiam. Nie znoszę takich, których trzeba nałożyć na prawdę dużo, żeby zaczął się pienić. Jeżeli o ten chodzi - nie ma żadnego problemu! Ma fajne zamknięcie, można dozować odpowiednią dla siebie ilość,nie trzeba męczyć się z nadmiarem wypływającego szamponu :P. Jeżeli chodzi o działanie na moje włosy to zauważyłam, że faktycznie, zwiększył się ich blask i troszkę mniej się puszą. W dodatku trochę mniej się przetłuszczają :P. Na blogach i wizażu czytałam, że po dłuższym stosowaniu może przesuszyć włosy, ale w końcu każde włosy są inne i na każde może zadziałać inaczej. Ja nie zauważyłam u siebie na razie takiego problemu ;) Ale.. czego tu wymagać od szamponu? W końcu ma on tylko oczyścić nasze włosy, a sprawy odbudowy zajmuje się grono odżywek, prawda? : )
Ocena: 5/5 

A wy macie może jakieś szampony, które z chęcią możecie polecić ? :)

Buziaczki, Patka!
Racuchy inaczej :)

Racuchy inaczej :)

Witajcie w środowe popołudnie ;)
Niestety pogoda dzisiaj nie zachwyca co również odbija się na moim samopoczuciu, dlatego też postanowiłam poprawić sobie nastrój i ... napisać notkę ;)
Dzisiaj pierwszy kulinarny post, a w nim - racuchy z serem
Jest to smak, który kojarzy mi się z dzieciństwem, z jednym ale - zawsze racuszki były z jabłkami, natomiast niedawno trafiłam na równie niesamowity "farsz", czyli ser twarogowy! :) I uwierzcie - są pycha!

Do przygotowania racuszków potrzebujemy:

  • 250 g tłustego twarogu
  • 2 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
  • 120 ml mleka
  • 150 g mąki
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • cukier puder i owoce do dekoracji
  • Ja osobiście nie korzystam z żadnych takich twardych przepisów :) Robię je na wyczucie: mieszam ser z jajkiem, cukrem waniliowym i zwykłym cukrem, następnie dolewam mleka i mąką - tak,aby tworzyła masę - mniej więcej, żeby masa spływała swobodnie z łyżki ;)
    Następie oczywiście rozgrzewamy olej i pieczemy nasze racuszki :)
    Co prawda nie jest to dietetyczne danie, aczkolwiek raz na jakiś czas nie zaszkodzi ! :)

    Aż ślinka cieknie, prawda ?
    Buziaczki, Patka ! :)
    Sól niekoniecznie do kąpieli ?

    Sól niekoniecznie do kąpieli ?

    Witajcie ;)
    Ostatnio złapał mnie mega leń, ale chyba sporym wytłumaczeniem jest zmieniająca się pogoda - rano upał, popołudnie w deszczu ;]
    Dzisiaj post bez opinii, a o fajnym pomyśle na wykorzystanie (nie)zbędnej soli do kąpieli :) Pomysł wpadł mi w oko już jakiś czas temu podczas remontu pokoju. Chciałam, żeby moja szafa pachniała świeżością, miała pazura jeśli chodzi o zapach ;] Naczytałam się różnych opinii o zawieszkach do szafy w niesamowicie bogatych nutach zapachowych ALE dużo osób twierdziło, że zapach nie utrzymuje się długo. Wtedy trafiłam na ciekawy post z wykorzystaniem m.in. soli do kąpieli. Postanowiłam to sprawdzić i biegiem poleciałam do Biedronki ;)
    Jeżeli chodzi o samą sól to nie miałam okazji jeszcze jej spróbować, natomiast używa ją mój tata wylegując się w wannie i mówi, że jest w porządku :) Rześki zapach trawy cytrynowej - dość intensywny :)
    Skład:
    Jeśli chodzi o zapach do mojej szafy :)
    Przepis na niego jest bardzo, bardzo prosty. Macie właściwie dwie możliwości : jedną - do torebeczek, woreczków po biżuterii, różnych bibelotach wsypujecie tyle soli ile Wam odpowiada ( osobiście ostrzegam, że nasypanie dużej ilości spowoduje dość intensywne uwalnianie się zapachu :)), druga, którą wykorzystałam ja - na kawałek materiału nasypałam sól i zawiązałam na wzór woreczka i GOTOWE ;)
     Od razu część zawiesiłam na wieszakach, część poupychałam do szafy. Przez kilka dni zapach unosił się w całym pokoju, a do dnia dzisiejszego - po otwarciu szafy oraz wyjęciu woreczków - pachną nadal :) Oczywiście, gdy brak Wam już zapaszku, bo wywietrzał możecie uzupełnić - jak widzicie soli jest sporo ;) Nie musicie dodawać soli, możecie wykorzystać np. mydełka - albo zdejmując z folii, albo potrzeć na tarce i włożyć do woreczków :)
    Jak dla mnie - pomysł genialny i z pewnością jeszcze nie raz go wykorzystam ;)

    A jak Wy radzicie sobie z nieprzyjemnymi zapachami? :D

    Buziaczki, Patka

    Upominek z ZaFree

    Upominek z ZaFree

    Hej :)
    Dzisiaj tak upalny dzień, na szczęście u mnie w domu spokojnie znajduję schronienie przez tak wysokimi temperaturami... i piszę posta :)
    Kilka dni temu pisałam Wam o fajnym portalu ZaFree a dzisiaj pokrótce o tym co udało mi się zamówić ;)
    Były to perfumy firmy Yodeyma, która organizuje bezpłatne wysyłki swoich perfum w formie 15ml próbek. Osobiście firmy nie znałam, więc czytając o tej akcji z chęcią chciałam wziąć w niej udział :) Oferta jest jeszcze dostępna i możecie zamówić sobie je na stronie: http://www.yodeyma.com
    Wybór jest nie lada wyzwaniem, ponieważ nut zapachowych jest bardzo dużo. Plusem jest, że można wybrać zarówno damskie jak i męskie perfumy ;)

    A oto co zamówiłam;) :
    Firma: 
    Słodka i pikantna kompozycja tego zapachu nadaje mu zmysłowości i naturalności. Idealne odzwierciedlenie nowoczesności i tajemniczości.
    Dla szykownej, eleganckiej kobiety.
    Nuty Głowy to pierwszy akord zapachu, który czujemy w perfumach: Mandarynka
    Nuty Serca stanowią duszę perfum: Gardenia
    Nuty Bazy to takie, które nadają perfumom głębię: Wanilia
    Źródło: http://www.yodeyma.com/poland/pl/perfumy-dla-kobiet/93-sweet-girl

    Uwielbiam słodkie perfumy, więc wybierając swój zapach kierowałam się głównie tym typem, dlatego wybrałam właśnie te ;). Osobiście perfumy nie przypadły mi do gustu, ale jak zapewnia firma to faktycznie pachną one elegancką szykownością i raczej będą one skierowane dla Pań w trochę wyższym wieku niż ja :)
    Perfumy zamówił również mój chłopak, ale jemu perfumy się spodobały. Także słuchajcie ja bardzo serdecznie zachęcam - 15ml darmowej próbki to świetna sprawa, ponieważ w większości próbek perfum jest w formie pachnących pocztówek, które mnie osobiście doprowadzają do szału :D.
    Zamówienie i wysyłka oczywiście za darmoszkę! ;)

    Buziaczki, Patka :)
    Recenzentka Rimmela + pomoc

    Recenzentka Rimmela + pomoc

    Cześć ;)
    Ostatnio nieskromnie się chwaląc naskrobałam informację, że zostałam recenzentką nowej maskary Wonder'full Rimmel'a ;) Wczoraj otrzymałam paczuszkę, właściwie w ekspresowym tempie!
    Jestem osobą, która uwielbia różne pierdółki, a zapakowane w filigranowe opakowania to już dla mnie istne szaleństwo! :) Rimmel mnie zaskoczył. Myślałam, ze my, jako recenzentki dostaniemy po prostu dwa tusze w zwykłej kopercie a tu - świetna koperta, właściwie teczuszka, zapinana na rzep, którą  można wykorzystać przetrzymując inne ciekawe przedmioty :). W środku znalazły się oczywiście 2 maskary Wonder'full oraz informację - co to za maskara, co możemy z nią zrobić ( z tą drugą) oraz jak przebiegać będzie testowanie ;)
    Ok, przejdźmy do samej maskary. Na pierwszy rzut oka - zgrabna, świetnie pasuje do kształtu dłoni, fajny design.
    Po otwarciu, fajna rzecz - trochę ciężej wyjmuje ją się z drugiej połowy a to dlatego, żeby nadmiar tuszu nie został na szczoteczce ;) Sama szczoteczka - świetna, miękka i puszysta. Idealna ilość tuszu znajdująca się na szczoteczce ;]

    Wizaż: 
    Maskara Wonder’full to pierwszy tusz w portfolio marki RIMMEL, który zawiera formułę z marokańskim olejkiem arganowym. Jest niczym sekretna broń, która wygładza, podkreśla i nadaje objętości rzęsom, bez pozostawiania na nich grudek. W rezultacie, spojrzenie nabiera wyrazu oraz kusi niesamowitą głębią.
    Unikalna formuła maskary Wonder’full z olejkiem arganowym natychmiast pokrywa rzęsy oraz szybko wysycha. Dzięki temu nie są one posklejane i uzyskują niewiarygodną objętość. Ponadto, formuła wygładza rzęsy, nadając im uczucie lekkości, miękkości i elastyczności. I tak, za sprawą marki RIMMEL, tajemnica zniewalającego spojrzenia ujrzała światło dzienne.
    Uzyskanie niespotykanych, przyciągających uwagę rzęs jest wyjątkowo proste. Należy w tym celu wykorzystać szczoteczkę nowej generacji Ultra-Flexible Brush, jaką posiada maskara Wonder’full marki RIMMEL. Jej miękkie, elastyczne włókna dokładnie chwytają oraz pokrywają tuszem wszystkie, pojedyncze rzęsy, idealnie je rozdzielając – od nasady aż po samą końcówkę. Wystarczy jedno pociągnięcie szczoteczką, aby cieszyć się gładkimi, pełnymi objętości rzęsami i zachwycać podkreślonym spojrzeniem. Cena: ok. 32zł/11ml
    Źródło: http://wizaz.pl/Makijaz/Nowosci-kosmetyczne/Tusz-Wonder-full-RIMMEL 

    Moja opinia:
    Oczywiście wrócę do niej za pewien czas, ponieważ dopiero dzisiaj udało mi się pomalować nią rzęsy. Co do samego malowania - jest fajna, właśnie dzięki tej szczoteczce. Miękka, nie podrażnia rzęs, maluje się łatwo, szybko i precyzyjnie. Zbiera dosłownie każdego włoska - super! :) Faktycznie, po pomalowaniu rzęs kompletnie nie czuć, że masz coś na rzęskach ;) Fajnie podkręca, co jest jej zaletą. Niestety wadą, jest to, że nie ma tego spektakularnego WOW co ja lubię w maskarach. ALE! Na wakacje i lato nadaje się idealnie.


    Ocena: 4/5 


    * mam do was moje drogie pytanko. Poszukuję szamponu do włosów, który będzie się sprawdzał w przypadku włosów przetłuszczających się, z łupieżem, suchych i łamliwych. Znacie może jakieś fajne marki, które sprostałyby temu zadaniu?

    Pozdrawiam, Patka 

    Zafree.com.pl

    Hej ;)
    Dzisiaj opowiem Wam o fajnej stronce zafree.com.pl.

     



    Jest to stronka, na której zamieszczane są informacje o tym jak uzyskać gratisy, próbki, nagrody czy darmowe pełnowymiarowe produkty. Wszystkie produkty otrzymujemy oczywiście za darmo( zgłoszenie jak również koszty przesyłki wynoszą 0zł). Znajdziemy tam gratisy ze wszystkich dziedzin: od pasty do zębów po produkty dla pociech ;)
    Ja od dłuższego czasu tam zaglądam, iż jestem wielką fanką i miłośniczką wszystkiego co w nazwie ma: gratis, za darmo a przede wszystkim słowo: PRÓBKA :) Zawsze wywołuje to uśmiech na mojej twarzy. A uśmiech nie jest tylko mój, to również uśmiech danej firmy, która rozprowadzając i dostarczając różne produkty otrzymują w zamian opinię od nas - konsumentów.
    Na stronce codziennie dodawane są różne akcje, ale nawet te starsze są widoczne dla wszystkich. Udogodnieniem jest zielony lub czerwony napis informujący nas o dostępności danego produktu czy akcji.  W większości są tam przedstawiane oferty z różnych stron - takie zgromadzenie wszystkich Internetowych akcji "darmowych" ;)
    Dodatkowym plusem jest to, że stronka posiada swój FanPage na Facebooku : https://www.facebook.com/ZaFreecompl?fref=photo , co sprawia, że jak tylko pojawi się jakaś nowość od razu jestem o tym informowana :) Prowadzone są również konkursy, które polegają zaledwie na kliknięcie dwóch przycisków: lubię to i udostępnij oraz napisaniu kilku słów pod postem :)

    Myślę, że każdy kto jest fanem takich darmowych konkursów na pewno nie przejdzie obojętnym koło tej stronki :) Ja w 100% polecam, bo zawsze jestem zadowolona ;)

    Buziaczki, Patka

    Max Factor, Wild Mega Volume Maskara

    Max Factor, Wild Mega Volume Maskara

    Hej ;)
    Dzisiaj trochę o maskarze Max Factora ;)

    Wizaż:
    Wznieś się na wyżyny i zbuduj niesamowitą objętość dzięki nowej maskarze Max Factor - została specjalnie stworzona do tego by przenieść twoje rzęsy na następny poziom. Ta innowacyjna maskara natychmiast przyciemnia i podkreśla wygląd każdej rzęsy dzięki nieustraszonej szczoteczce Amplifier. Formuła zawiera miękkie włókna, które idealnie przywierają do szczoteczki w kształcie klepsydry. W jej zwężeniu krótkie włókna zbierają większą ilość maskary i sprawiają, że produkt idealnie rozprowadza się u podstawy rzęs dając bazę do budowania większej objętości. Okrągła główka szczoteczki z dłuższymi włoskami pozwala wydłużyć rzęsy i idealnie wyciągnąć ku górze ich końcówki. Wynik to 3 razy więcej objętości i wyrazisty look, zarówno w dzień jak i w nocy.
    Cena: 35zł / 11ml

    Źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=60839 


     Moja opinia: 
    Była wygraną w konkursie, więc sama jej nie wybierałam. Na pierwszy rzut oka nie bardzo mi się podobała ze względu na szczoteczkę - lubię grube, mięsiste, żeby było czuć, że czymś się maluje. Jestem zwolenniczką maskar, które wywołują efekt WOW! podkręconych, wydłużonych rzęs i ta maskara spełnia moje założenie ;) Wystarczy jedna aplikacja, żeby moje rzęsy wydłużyły się o jeden "rozmiar", pogrubiły się i lekko podkręciły. Od razu widać, że coś na tych rzęsach jest ;) Nakłada się go szybko, nie ma zbytnio nadmiaru na szczoteczce, co jest kolejnym plusem. Dodatkowo nie podrażnia moich rzęs, a przez to, że dosyć niedawno przeszłam zapalenie spojówek to nie ma żadnego problemu. Jest intensywnie czarna i gęsta. Malując rzęsy 2 razy wyglądają MEGA :) Ale trzeba uważać, żeby zbytnio się nie posklejały. Mam go niedawno, przez co nie mogę stwierdzić jaki jest trwały i czy szybko się wysuszy - zobaczymy ;)
    Ocena: 5/5 :)

    A jeśli mowa o konkursach to właśnie pisząc tego posta dostałam maila, że zostałam zakwalifikowana do grona Recenzentek marki Rimmel Wonder’Full! :) Jestem mega zadowolona i oczywiście czekam na paczuszkę !

    A jaka jest Wasza ulubiona maskara? Trafiłyście kiedyś na jakiś bubel ?

    Buziaczki, Patrycja!
    Skuteczna maść na odciski za 5zł?

    Skuteczna maść na odciski za 5zł?

    Cześć ! :)
    W dzisiejszym poście troszkę o stopach. Niestety, należę do osób, które mają bardzo duże problemy z podeszwą -wieczne odciski, bardzo zgrubiała skóra, szczególnie na pięcie :(. Jestem wielkim leniuszkiem, bo nie często macham pumeksem i dbam o stopy.
    Przeszukując Internet w celu pomocy dla moich stóp natknęłam się na maść na odciski GEMI

    Skład:
    1g maści zawiera substancję czynna: 500mg kwasu salicylowego. Substancje pomocnicze: plaster nostrzykowy( ziele nostrzyka, olej rzepakowy, wosk żółty, kalafonia). Do stosowania miejscowego. 
    Wskazania do stosowania: usuwanie odcisków i nagniotków.

    Jest to maść, bardzo, bardzo gęsta ( na początku opakowania dosłownie nie mogłam nabrać trochę na palec!), kolor, hm, przypominający oliwkowy, zapach - nie jest zły, charakterystyczny i wyrazisty. No ale to maść, więc o zapachu cudownej wanilii możemy zapomnieć :P



    Skusiłam się na tą maść, a dodatkowo rzeczą, która mnie zaintrygowała to zawarty w niej kwas salicylowy. Jest to kwas, który obecny jest w słynnych już skarpetkach złuszczających. Dużo blogerek bardzo je sobie poleca. Ostatnio można było je znaleźć nawet w Biedronce. Nie wiem tylko, skąd bierze się duża przepaść cenowa. Jedne potrafią kosztować - 100 zł, a te w Biedronce kosztowały coś ponad 13zł.
     
    Źródło: http://gruper.pl/x.php/1,56141/Produkty-silnie-zluszczajace-skarpetki-skutecznie-usuwajace-wszelkie-zrogowacenia-zgrubienia-i-mikrouszkodzenia-naskorka-wraz-z-przesylka.html

    Tak sobie myślałam, że przecież skład maści i skarpetek jest podobny to czemu miałabym nie spróbować? A więc zakupiłam maść w aptece, która kosztowała jedynie 5zł! Najlepiej, aby nakładać maść raz, dwa razy dziennie na odciski. Ja dodatkowo stosowałam ją na noc i wkładałam w skarpetki. Wrażenie było bardzo dziwne, ale smarowałam tak rano i wieczorem. Po kilku dniach skóra zaczęła się złuszczać. Widziałam zdjęcia dziewczyn po tych skarpetkach, gdzie skóra odchodziła im wielkimi płatami. U mnie natomiast nie było to takie tragiczne, ze względu, iż tą skórę miałam dosyć zgrubiałą. Ale udało się, trochę pozrywałam( chociaż nie wiem czy było to odpowiednie :P), część zeszła sama. Teraz moje stópki się regenerują, ale są gładkie, na razie skóra nie grubieje - co najważniejsze. Nakładam sobie też krem nawilżający i po pewnym czasie będę częściej peelingować moje stopy pumeksem :)

    Moja opinia: 
    Jest dobrze, jestem z maści zadowolona. Chociaż teraz wiem, że trochę krótko ją nakładałam - około 3 dni, ale i tak efekt był świetny. Bardzo polecam, bo na prawdę działa ;)

    A jak u Was i Waszych stópek moje drogie ? :) Macie może jakieś inne sposoby pozbywania się niechcianych twardych pięt ? :)


    Pozdrawiam, Patka

    Copyright © 2014 recenzje / testy / zabawa / kuchnia , Blogger